Blog > Komentarze do wpisu
szmermele Jerzego Franczaka
Gdy wyszedłem na zewnątrz zaczerpnąć świeżego powietrza, z którego słynie nasze miasteczko, usłyszałem dziwny przeciągły jęk: to wyrzucona przez okno gitara zawisła na drzewie i machała do mnie smętnie urwaną struną. Zakręciło mi się w głowie, ślina napłynęła mi do ust. Padłem na kolana i zwymiotowałem na mroczną rabatkę.
piątek, 29 lipca 2005, belakiss

Polecane wpisy

Komentarze
2005/07/29 16:47:44
:D hehe zachowalabym sie tak samo
-
2005/08/05 23:12:28
Przeczytałem i zwymiotowałem na klawiaturę. Ty przynajmniej rabatki nie musisz czyścić...