RSS
poniedziałek, 24 października 2005
Z listu Philipa Larkina do Kingsleya Amisa
"Cały ten interes z seksem*" denerwuje mnie. Jeśli o mnie chodzi, wszsytkie kobiety to durne istoty. Co więcej, sądzę, że małżeństwo jest instytucją przyprawiającą człowieka o mdłości, chybe że obie storny mają dość szmalu, aby trzymać się od siebie z daleka - wyobraź sobie, że dzielisz sypialnię z jakąś zwiotczałą staruchą.
Nie, proszę pana. Samotne kawalerskie życie, urozmaicone sodomią i opartym wyłącznie na pieniądzach cudzołóstwem, wydaje się bardziej odpowiednie. Nie chcę jednak być starym zrzędą. Wiem doskonale, że kiedyś się ożenię. Elizabeth wydaję się cudowna, szczerze. Wiem, że taka nie jest.

*Wielebny McDupa, cytat z wystąpienia na konferencji metodystów. (przyp. autora)

15:37, belakiss
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 października 2005
E. L. Doctorow "Żywoty poetów"
Przyjechały moje szafki na książki, bardzo cenna pociecha.
Niech to diabli, okazały się nie złożone. Życzę mizantropowi, który wymyślił Zrób To Sam, żeby pływał w gównie w najgłębszej otchłani piekieł. Niech to robi sam po wieki wieków, mam stłuczony kciuk i odłamki metalu w delikatnych miejscach na dłoniach. Made in Yugoslavia... Mój przyjaciel Tasich pochodzi z Dubrownika, jak tylko go zobaczę, kopnę go w tyłek.
10:49, belakiss
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 października 2005
E. L. Doctorow "Żywoty poetów"
Czasami przyglądam się sobie, powiedział raz Freddy, i myślę, że mam dużego. Kiedy indziej znów nie wiem, wydaje mi się mały.
19:03, belakiss
Link Dodaj komentarz »